czwartek, 13 lutego 2014

Modern & Art Deco

Modern i Art Deco.... czy te dwa style do siebie pasują??  Ja mówię tak i postanowiłam bliżej się temu przyjrzeć :) 
Prostota brył w stylu modern oraz chłodna, prosta elegancja ocieplona drewnem. Moim zdaniem połączenie skóry oraz chromu z lakierowanymi na wysoki połysk meblami idealnie komponuje się z chłodnym i minimalistycznym wnętrzem.
Jeśli chcemy dodać elementy w stylu art deco do naszych modernistycznych wnętrz pamiętajmy o kilku kwestiach:
Meble, które wstawiamy musza być eleganckie i funkcjonalne. Klasyczne meble art deco były robione ręcznie z najwyższej jakości materiałów stąd były bardzo luksusowe. Lakierowane na wysoki połysk drewno, stoły ze szklanymi blatami, proste, ale ciężkie komody i biurka, fotele z chromowanymi nogami oraz ogromne sofy.
Dodajmy sporo geometrycznych kształtów oraz prostych lin, art deco kocha trójkąty, schodkowe piramidy, romby, siatki, wielokąty oraz gwiazdy.
Art deco lubi porządek, dlatego powinniśmy ustalić oś symetrii wnętrza i ustawiając meble, ściśle się jej trzymać.
Meble to nie wszystko :) Możemy również zaszaleć z podłogą układając deski lakierowane na wysoki połysk, marmur lub mozaikę z czarno-białych kafelek.
Jeśli chodzi o kolory, to podobnie jak we wnętrzach minimalistycznych królują biel, szarość, bez i czerń. W łazience dobrze będą wyglądały kolory chłodne: odcienie niebieskiego oraz szarości.
Nowoczesności dodadzą nam akcenty w kolorach: kanarkowożółtym, pomarańczowym, czy głębokim fiolecie. Możemy również położyć tapety w geometryczne wzory na jednej ze ścian, aby nie przytłoczyć wnętrza.
Jeśli meble lub podłoga, to dla Was za dużo, możecie się skupić tylko na dodatkach. Powieście plakaty w stylu art deco, postawcie egzotyczne kwiaty z pawimi piórami, rzeźbę z brązu, lustro z zeszlifowanymi krawędziami lub wysoki, smukły wazon.
A może jeden pokój w kolorach czarno-białym???

























wtorek, 4 lutego 2014

Milan

Wczoraj wieczorem wróciłam z zimnego Mediolanu, pełna optymizmu, z głową pełną pomysłów. I choć cel mojej wyprawy nie był wycieczkowy, to udało mi się zobaczyć kawałek pięknej Italii :) 
Na pierwszy ogień poszedł oczywiście Plac Starego Miasta Duomo ze słynna gotycką katedrą pw Narodzin Św. Marii. Katedra jest ogromna i robi niesamowite wrażenie. Przepiękne witraże, składające się z tysięcy drobniutkich szkiełek wyglądają jak żywe, a cała Katedra wyścielana została marmurami. Na uwagę zasługuję również pięciometrowy, brązowy kandelabr pochodzącym z XII wieku. 
Na tym samym placu znajduje się najbardziej znana włoska galeria: Galeria Wiktora Emmanuela, która mnie oczarowała. Nie tylko dlatego, że znajdują się w niej sklepy znanych, włoskich projektantów :) :) ale również liczne kawiarnie i restauracje. Znalazłam kilka perełek w których zachwycił mnie wystrój, a kawa w takich miejscach smakuje jeszcze lepiej niż zwykle :) 
Klimat Starego miasta jest niesamowity, gołębie, prażone kasztany, piękne kawiarnie z pysznymi słodkimi wypiekami, aromatyczna kawa oraz uroczy ludzie :)




























Photos: Adriana&Piotr Musiela

sobota, 25 stycznia 2014

Nasz nowy dom - decyzje podjęte

W listopadzie 2013 podjęliśmy z mężem decyzje, że nie będziemy dłużej czekać na nasz dom. Sytuacja jest bardzo skomplikowana i nie wiadomo kiedy będzie można go kupić, a nam zależy na czasie. 
Po drugie nasz plan bardzo się zmienił i zdecydowaliśmy się na zakup domu w stanie gotowym do zamieszkania. 
Po obejrzeniu kilku domów podjęliśmy kolejną decyzję :) Spróbujemy kupić dom w którym mieszkamy już 7 lat. Mąż mieszka w nim od nowości czyli 8 lat :)
Nasze pertraktacje z właścicielem domu przebiegły pomyślnie, nawet bardzo :) Zgodził się na nasze warunki więc zaczęliśmy działać. Sprawa w toku więc parapetówki jeszcze nie robimy :) hihihi ale jest bliżej niż dalej więc bardzo się cieszymy. Najważniejsza dla mnie sprawa jest taka, że podjęliśmy decyzje i działamy a to znaczy, że posuwamy się do przodu w naszych planach :)
Plusy kupna naszego domu: nie musimy się nigdzie przeprowadzać :) nie musimy robić remontu od razu, tylko pomału wprowadzać zmiany aby dom dostosować do naszych potrzeb. 
Na parterze jest salon oraz kuchnia z jadalnia, na piętrze: główna sypialnia z łazienką, sypialnia dla gości lub dziecka, office męża oraz główna łazienka. Jest też wejście na poddasze, które można zaadoptować.
Jak tylko podpiszemy wszystkie papiery, na pierwszy ogień do małych zmian idzie kuchnia :) 
Na pierwszy zakup pozwoliliśmy sobie 2 tygodnie temu - nowa pralka :)
Jak już wspominałam wcześniej - uwielbiam gotować, to moja pasja dlatego też moja kuchnia wypełniona jest wieeeeeloma sprzętami, które nie mieszczą się w szafkach :) A wciąż mi czegoś brakuje hehe
W kuchni chcę dodać wyspę z dodatkowymi szufladami i szafkami, oraz zrobić zamykaną spiżarkę we wnęce. Ach nie mogę się doczekać, wreszcie będę mogła pochować cały sprzęt oraz produkty żywnościowe. Mąż zobowiązał się zrobić półeczki w spiżarni :) może tata mu pomoże, bo przylatuje do nas w maju... no oczywiście, że nie sam :) Nie możemy się doczekać kochani!!! :)

Nasza kuchnia dziś:





Od ściany będzie odchodziła wyspa


W tej wnęce będzie spiżarnia: